Nie mam słów

PIĄTEK: Po pierwsze wczoraj, zanim aparat zupełnie padł, udało się zrobić kilka zdjęć.

Awaria systemu

Pierwsza część dzisiejszego dnia była bardzo męcząca, ponieważ musiałyśmy wstać bardzo wcześnie, przyjechać od razu do stajni i co najgorsze jechać z koniem 7 godzin.

Coś za coś

Dzisiaj miałam trening ujeżdżeniowy z panią Basią. Przyjechałam na 16.

Na ślizgawce błotnej

Dzisiaj był trening z panią Basią na łące. Znowu tak mi wyszło, że wyrobiłam się wcześniej od dziewczyn i przez to musiałam na nie czkać.

Rewolucje Trenera

Dzisiaj gdy przyjechałam do stajni czekała na mnie bardzo miła wiadomość, a mianowicie miałam mieć trening z Trenerem :) Koleją nowością była zmiana siodła.

Kolejny odwieczny problem

No właśnie. Odzywa się mój kolejny odwieczny problem - kręgosłup.

Odwieczny problem

Dzisiaj były skoki z Trenerem. Przyjechałam na nie od razu z domu mojej koleżanki (u której nocowałam) I w stajni byłam za pięć 12.

Biały postrach

Dzisiaj był trening w Starej Miłosnej. Mieliśmy wyjechać ze Stajni o 9.

Oby tak dalej!

Dzisiaj było ujeżdżonko z panią Basią. Na początku gdy stępowałyśmy pani Basia opowiadała jak poszło Robinowi i Julce na zawodach.

Jeszcze kilka zdjęć ze Starej Miłosnej

Na zawodach w Starej Miłosnej był fotograf, Pan Artur Malinowski, który zrobił parę fajnych zdjęć, przede wszystkim Smokowi :)