Z sanatoryjnych korytarzy…

No więc dojechałam. Dojechałam i się trochę załamałam, bo w sanatorium najpierw poczułam się trochę jak w szpitalu połączonym z wojskiem.

Prognoza na najbliższą przyszłość

No więc tak. Nowa diagnoza na dziś - zapalenie nerwu kulszowego.

Jest gorzej…

No i byłam u rehabilitanta "cudotwórcy". Powiedział, że moje objawy nie wynikają z dyskopatii (gołym okiem widocznej na rezonansie).

Nowa piżamka i takie tam

No więc jest nadzieja. W poniedziałek idę do rehabilitanta cudotwórcy.