Wakacje!

Jestem już po drugiej stronie oceanu. Mam ładować baterie przed trudnym rokiem, który mnie czeka.

Powrót Smoka :)

Otóż na specjalne życzenie donoszę, że Smok sukcesywnie wraca do sportu.

Nie bez wrażeń :P

Jak już wiecie, zawody skończyły się happy endem, ale nie myślcie, że obyło się bez dodatkowych przeżyć!  Trzeba przyznać, że trochę się stresowałam przed krosem.

Ponowne zaskoczenie

Wiem, że to już było, lecz znów muszę powiedzieć, że nie był to czworobok mojego życia (pomimo najlepszego wyniku ever- 40.

Sopot, dzień pierwszy

Poniżej filmy z moich dzisiejszych wyczynów :) Komentarz do nich jutro, bo muszę wstać o 5.

Praca nad nawykami

Wczoraj nareszcie robiłam coś innego niż dresaż. Tak długo nie skakałam że aż dziwnie się czułam siedząc nie w ujeżdżeniowym siodle :P Ogólnie skakało mi się całkiem dobrze, Timon się starał, oczywiście czasami zdarzała mi się jakaś mała wpadka, ale chyba wyglądało to też przyzwoicie :) Bardzo chętnie bym Wam pokazała film z tego treningu, który nakręcił tata Agaty (za co mu bardzo dziękuję :)), ale niestety zawiódł sprzęt (komputer) i nie mogę przesłać go do internetu :( Więc znowu będzie sam tekst, współczuję Wam :P Ostatnio Trener mówił, są dwa typy koni skokowych: konie które potrzebują tempa do skoków i te którym prędkość nie jest potrzebna.

Tak to jest z młodziakami :P

Od kiedy przyjechałam do Sopotu w poniedziałek, każdego dnia średnia temperatura wynosiła ponad 27 stopni.