Pracowity dzień

W niedzielę startowałam na dwóch koniach: na Timonie dwukrotnie w N1 i na Sojuzie też w N1.

Skaczemy

Witajcie ponownie po dłuższej przewie, w końcu udało mi się trochę bardziej dostosować do ilości roboty szkolnej dzięki czemu mogę wygospodarować sobie czas na pisanie :).

Znowu w trybach pracy

Miesiąc minął na tyle szybko, że nie zdążyłam zatęsknić do koni, szczególnie że przez ostatnie dwa tygodnie byłam bardziej zajęta niż gdy miałam treningi, a już muszę znowu wpaść w szablon dnia pracy od świtu do nocy.

Kim jestem? czyli jeszcze trochę o psychologii…

Przetrenowanie o którym pisałam w poprzednim wpisie, to objaw który może świadczyć o znacznie głębszych problemach.