W niedoczasie…

Cześć wszystkim, po kolejnej teoretycznie długiej przerwie, która dla mnie minęła ogromnie szybko.

Dzień z życia praktykanta

Hej wszystkim! Wydaje mi się, że to już najwyższy czas aby pokazać Wam jak mi się tutaj żyje i pracuje, czyli dzień jak co dzień z życia praktykanta :) Przy okazji z góry przepraszam za jakość zdjęć, ponieważ zapewne jesteście przyzwyczajeni do arcydzieł mojej mamy, tymczasem obecne w większości wykonane są telefonem, jeszcze przy średnim świetle.

Nowy start – WRSF

Witam wszystkich serdecznie :D Od ostatniego prawdziwego wpisu minęło okropnie dużo czasu bo prawie dokładnie miesiąc, ale mi ten czas upłynął o mega szybko i wciąż nie mogę uwierzyć, że w Niemczech jestem już dwa tygodnie :O Oczywiście jak zawsze w nowym miejscu, a dodatkowo w innym kraju początki nie są łatwe, ale przynajmniej mam Wam całkiem sporo do opowiedzenia :) Zaczynając od początku małe przypomnienie dla zapominalskich.

Ostatnie szlify przed ME – Baborówko

  Zgrupowanie w Baborówku, z którego dopiero, co wróciłam uświadomiło mi jak niewiele czasu pozostało do Mistrzostw Europy.

Refleksja nad losem sportowca w Polsce

Ten kto czytał mojego bloga ten wie, jak trudno jest być sportowcem w Polsce, a szczególnie w dziedzinach jeździeckich ponieważ całe obciążenie finansowe tego sportu spoczywa tylko na rodzinie, a nie jest to tani sport.

Siła detali

Zima to czas kiedy robi się remanent sprzętu, uzupełnia to czego brakuje i naprawia się przed sezonem to co się zepsuło.

Zgrupowanie przed Mistrzostwami Europy

Zgrupowanie przygotowujące do Mistrzostw Europy, w którym miały wziąć udział tylko pary startujące w tych zawodach brzmiało całkiem zachęcająco.

Zbierając siły

Dawno się już nie odzywałam, a tu mój świat znów wywrócił się do góry nogami.