O Millstreet raz jeszcze

Pierwszy tydzień w Niemczech za mną. Wciąż się zapoznaję z tutejszym porządkiem pracy a przede wszystkim regułami jakie tu panują (czasami zaskakujące.

W co się ubrać na Mistrzostwach Europy?

Przy okazji pakowania na ME na dwa tygodnie z uwzględnieniem różnej pogody (Irlandia w końcu), okazji (treningi, zawody, riders party, długa podróż) no i konieczności ograniczenia się jednak do jednej walizki, musiałam sobie wyraźnie zdać sprawę z tego, co najbardziej lubię nosić, co jest najwygodniejsze, najbardziej praktyczne i niezawodne, no i (trzeba to przyznać uczciwie) w czym dobrze wyglądam.

Jak zostałam Mistrzem 2

Dobry wszystkim :) Tydzień już prawie minął od Mistrzostw, a ja zrobiłam sobie małe wakacje i do tej pory nie mogłam się zebrać do napisania relacji, na którą na pewno czekacie z zapartym tchem ;P Zaczynając od początku, jak to zwykle ja nie mogę się zacząć pakować wcześniej, czyli na przykład dzień przed wyjazdem tylko zawsze na ostatnią chwilę.

Pierwsze dwie gwiazdki w sezonie (Sopot 21.04.17)

Dobra, ostatnim razem zrobiło się trochę poważnie dlatego teraz trzeba przejść do przyjemniejszych spraw, czyli obiecanej relacji z kwietniowych zawodów w Sopocie ;) Międzynarodowe zawody w Sopocie odbywały się tym razem dwa tygodnie pod rząd z czego w pierwszym tylko krótkie konkursy (CIC 1*,2*,3*), a w następnym również długie (CCI 1*,2*,3*).

Ujeżdżeniowe początki 2017

Witajcie ludziska po kolejnej dłuższej przerwie, mam dla Was dobrą wiadomość albowiem aktualnie mam ferie i będą się one ciągnąć aż do 30, co oznacza że wreszcie mam trochę czasu na zajęcie się blogiem (również się cieszę z tego powodu).

Nadrabiam: Cavaliada od kuchni

Cavaliada W Poznaniu - podobno największa z wszystkich - odbyła się 4-6 Grudnia, więc może warto po miesiącu coś o tym napisać? Nie pojechałam tam startować, ponieważ na Cavaliadę WKKW dostaje powołanie tylko 10 zawodników, w większości seniorów, którzy mają na tyle doświadczenia żeby sobie poradzić ze startem w tak specyficznych warunkach (bardzo głośna muzyka, widownia na wyciągnięcie ręki, specyficzne przeszkody etc), a po drugie wybiera się zawodników na tyle znanych, aby przyciągali widzów.

Nadrabiam: Finał Pucharu Polski

Niektórzy z Was już się niepokoili, że porzucam bloga.

Włoska przygoda

Bardzo długo zbierałam się do napisania tego postu, głównie dlatego, że od powrotu z Włoch czekały mnie jeszcze zawody w Baborówku podczas których nie miałam zbytnio czasu na poświęcenie się tak długiemu wpisowi, a potem z powodu zalewu zaległości i aktualności z mojej ukochanej szkoły.

MPJ 2016 – ostatnie wyzwanie

Nareszcie przyszedł czas na zmierzenie się z ostatnim, rozstrzygającym zadaniem, czyli skokami.