Co poza końmi?

W ostatnich czasach (jak zauważyliście) nie mam zbytnio o czym pisać. Niestety w stajni nie dzieje się nic ciekawego. Sojuz od kilku jazd przeżywa kryzys wieku średniego. Oczywiście nie jest to tragedia, ale Smok ma problemy z rozluźnieniem się, zawieszaniem na wodzy, nie pracowaniem zadem itp… Ostatnio Wam pisałam, że było o tyle lepiej. Ktoś mi kiedyś powiedział, że tak właśnie jest z końmi- przez długi czas trenowania nie ma poprawy, aż w pewnej chwili jest jakiś przełom, a potem znowu długo nic. W związku z tym nie mam zamiaru przejmować się fochami Sojuza :)

Oprócz koni mam jeszcze wiele rzeczy którymi lubię się zajmować. Jak już widzieliście jednym z tych zajęć jest rysowanie. Robię to sporadycznie, głównie przy okazji plastyki w szkole. Niestety nie mogę rozwijać się pod tym względem, ponieważ po prostu nie mam na to czasu :). Jestem też aktywna sportowo. W sumie mój nauczyciel od wf-u wykorzystuje mnie do wszystkiego :P Głównie siatkówka, koszykówka, piłka nożna, ręczna i lekkoatletyka. Pamiętam jeszcze że kiedyś pojechałam na biegi przełajowe. Nienawidzę biegać na długie dystanse (może dlatego że prawie codziennie robię tak chcąc zdążyć na kolejke do szkoły), tak więc nie powiem żebym dobrze wspominała ten start :P

Co do lekkoatletyki, to ostatni sukces jaki osiągnęłam to pierwsze miejsce na zawodach powiatowych w… PCHANIU KULĄ! Niestety nie mogłam pojechać na zawody międzypowiatowe (przez zawody końskie), ani kontynuowac w nastepnym roku (przez kręgosłup)… ale i tak nie zapomnę tych wszystkich spojrzeń skierowanych na mnie gdy pchnęłam 8 metrów (szczególnie, że przy moich przeciwniczkać byłam niepozorną chudzinką).

Co do siatkówki to w wolne dni (jeżeli nie jestem wykończona) udaję się na treningi w klubie UKS Sparta. Ze względu na mój wzrost gram na pozycji środkowej bloku. Jak można się domysleć po nazwie moim głównym zadaniem jest blokowanie ataków przeciwnej drużyny i atakowanie ze środka. Bardzo lubię grać i jeździć na zawody, tyle że nie zawsze mi wychodzi (pewnie dlaytego że jestem na treningu raz w miesiącu :P). W koszykówkę gram tylko na wf-ach. Nie jestem w żadnym klubie (oprócz szkolnego). Ostatnio wystartowałyśmy nawet w zawodach międzyszkolnych (powiatowych) i nawet je wygrałyśmy. W piątek pojechałyśmy na międzypowiaty i byłyśmy bliskie do przejścia na wojewódzkie, poniewaz przechodziły dwie drużyny a my byłyśmy trzecie. Trzeba przyznać, że jeszcze w życiu się tak nie nabiegałam (nawet biorąc pod uwagę biegi przełajowe). Szczególnie, że (znowu przez mój wzrost) byłam jedną z dziewczyn, które najwięcej grały. Na bardzie p[odobało mi się gdy dziewczyna z przeciwnej drużyny próbowała zaatakowac na nasz kosz a ja jej wystawiałam nad głowę ręce i zbierałam piłkę. Nareszcie ten mój wzrost się do czegoś przydał :P A co wy lubicie robić poza końmi? Macie jakieś inne pasje?

Komentarze

26
  • A.

    Jestes max aktywna sportowo, widze, nawet pomimo przeciwności spowodowanych kręgosłupem.

    Prócz koni? Rozwijam moje zdolności pianistyczne, szkoda by było zmarnować 6 lat szkoly muzycznej. A i ucze sie, duzo, 1 liceum zobowiązuje:D

    Z tego co wiem w grudniu macie testy próbne, denerwujesz sie?

    Odpowiedz
  • Tosa

    Ja oprocz koni bardzo lubie grać w kosza i może to dziwne, ale w wieku 15 lat haftuje :D Pozdrawiam Cie Gosiu bardzo serdecznie ;D

    Odpowiedz
  • kasiaqq

    Moja w-fistka też wykorzystuje mnie do wszystkiego… Ręka, kosz, biegi, unihokej i wszystko inne xD
    Mam nadzieję, że Sojuzowi szybko przejdzie :)

    Odpowiedz
  • asia

    Ja często rysuje konie i nawet ładnie mi to wychodzi :) po za tym lubię pływanie i siatkę.

    Odpowiedz
  • Olka

    Ja oprócz jazdy konnej rekreacyjnej niestety , jeżdżę na snowboardzie , lubię sobie potańczyć jazz i opiekować się zwierzętami

    Odpowiedz
  • alusiaptrusia123

    Ja oprócz koni uprawiam aerobik. Nie wiedziałam, że można się aż tag spocić staniem i podnoszeniem kolana na wysokość biodra jak po 1 km biegu. :)

    Odpowiedz
  • Mysza

    Ja poza czterokopytnymi , gram w siatkę , w kosza , biegam trochę , szydełkuję xd no i kocham ćwiczyć w domu typu abs itp. ;)

    Odpowiedz
  • Frytkotrenerka

    Ją rysuje , ale dla mnie i tak konie rządzą!

    Odpowiedz
  • Frytkotrenerka

    Przepraszam ze tutaj napisze ale mam pytanie, jak mogę znaleźć konia do dzierżawy w okolicach Gliwic ( ślask ) ?? Może ktoś pomoże

    Odpowiedz
  • Asia Stupak

    ja 9 razy w tygodniu po półtorej godziny mam basen,moja wf-istka też wykorzystuje mnie do wszystkiego koszykówki,piłki ręcznej,unihokeja,siatkówki chodź nie mam do niej talentu.na biegi przełajowe też jeżdże uwielbiam jee!!! <3 trenuje też lekko atletyke a głównie skok w dal ale i tak moim ukachanym sportem jest jeździectwo <3 ;)

    Odpowiedz
  • alusiaptrusia123

    Gosia jakiej firmy masz termobuty? I jak się sprawują?

    Odpowiedz
  • Oliwia

    Gratuluję, że mimo nie lada problemów uprawiasz tyle sportu.
    Co po za końmi? A więc: basen, rysowanie i jazda na deskorolce :)

    Odpowiedz
  • life

    Mam kilka pytań związanych z jeździectwem, byłabym wdzięczna jak odpowiesz.
    1. Instruktor ciągle powtarza, że w kłusie staję na palcach jak tego uniknąć, bo nie mam pojęcia?
    2. Co zrobić jak koń zamiast cały skręcić wykręca tylko łeb, w sensie jak dawać łydki gdy na przykład robię woltę w lewo?
    3. Co zrobić aby w galopie nie wypadały mi nogi ze strzemion?
    4 Jak utrzymać się w ćwiczebnym? Bardzo proszę o odpowiedzi! :)

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Wszystko zależy od tego jak bardzo wybija twój koń. Niestety im bardziej podskakuje tym trudniej jest się rozluźnić i podążać z nim ciałem, w związku z czym utrzymać nogi w strzemionach. Na pewno w obu tych sprawach pomogłoby ci gdybyś pojeździła trochę bez strzemion i spróbowała wysiedzieć. W ten sposób wydłużyłaby się noga i wtedy znacznie łatwiej byłoby jeździć w strzemionach. Z drugiej strony (może to zabrzmieć głupio) może masz po prostu za długie strzemiona :P Co do kłusa anglezowanego to moim zdaniem powinnaś pojeździć w półsiadzie. Jest to trudne, żeby utrzymać wtedy równowagę bez trzymania się za wodze, ale żeby tego dokonać tak czy tak musiałabyś opuścić pięty i rozluźnić kolana. W takiej pozycji możesz też sięgać rękami do uszu konia i z powrotem, żeby jeszcze utrudnić to ćwiczenie.
      Ja też czasami mam problemy z tym że koń mi wypadnie łopatką. Teoretycznie podczas zakrętu wewnętrzna łydka wygina konia, wew. wodza rozluźnia, z kolei zewnętrzna łydka ogranicza a wodza daje oparcie. Jeździectwo bardzo często polega jedynie na konsekwentnym powtarzaniu danych czynności/sekwencji, w taki sposób by koń mógł to sobie przyswoić. W związku z tym, jeżeli koń wypada ci łopatką w zakręcie to musisz go ograniczyć zewnętrzną wodzą, jeśli nie działa to przyłożyć zew. łydkę, a jeśli nadal nie reaguje to użyć jej mocniej. I tak w kółko, aż do chwili gdy koń zaprzestanie tej czynności. W ramach pomocy można też w takiej sytuacji zrobić kontr-ustawienie, ale jednocześnie pilnując wewnętrzną łydką by się wyginał, by nie wpadł z kolei łopatką do wewnątrz a wewnętrzną wodzę oddać tyle ile się skróciło zew. z jednoczesnym rozluźnianiem konia.
      I teraz niech ktoś powie, że jeździectwo jest łatwe :P

      Odpowiedz
      • Kartagina

        To prawda, moi przyjaciele mówią, ze zniszlylam im swiat, uświadamiając ze to nie tylko “wio lub pociągnąć za ‘lejce’ ” :D

        Odpowiedz
  • KaraKoniara

    Co poza końmi? Śpiew, Taniec towarzyski, ale lubię też pisać wiersze…

    Odpowiedz
  • konik6628

    Kiedy nowy wpis ?

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Postaram się nappisać coś jak najszybciej, może dziś…

      Odpowiedz
      • asia

        Zrób mikołajkowy wpis :D A co do wybjania Sojuza w kłusie i tego jak się trudno jeździ na tak ogromnych koniach jak Sojuz zrozumialam dopiero wczoraj. Dostałam na jazdę 8- letnią klacz- szlachetną półkrew 175cm w kłębie.Do mojego wzrostu 157cm o wiele za duża! Miała strasznie wybijający kłus i kiedy próbowałam wydłużyć krok w kłusie choć trochę, nie dałam rady wysiedziec.Miała strasznie długą i szybką fulę w galopie( również niesamowicie wywalającą) i czułam sie jak na pierwszym galopie kiedy byłam wyrzucana z siodła i latałam po tym siodle. Ogarnięcie wybijającego olbrzyma jest mega trudne. Teraz zrozumiałam z czym ty się mierzysz jeżdżąc na smoku. Mega podziw.

        Odpowiedz
  • ...

    Masz jeszcze jakieś inne zwierzaki ;) ?

    Odpowiedz
  • :)

    Właśnie, napisz coś więcej o swoich psiakach :)
    Zrób o nich wpis :)

    Odpowiedz
  • paulina1998

    Jak się nazywają Twoje psy i ile mają lat ??? :D

    Odpowiedz
    • zebrazklasa

      Yvette – golden retriver ma 11 lat, Gilly – czekoladowa labradorka ma ok 7 lat, dokładnie nie pamiętam. Od razu wyjaśniam źe imiona psy dostały w hodowli i myśmy ich juź nie zmieniali

      Odpowiedz

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.