Coś o musical freestyle – inaczej KUR

W związku z HPP ostatnio bardzo dużo czasu poświęcamy na pracy nad ujeżdżeniem. Mogłoby się wydawać, że będzie to nudne, ale jeżeli systematycznie widać progres to napędza on motywację.

Odnośnie pracy z Czarkiem to Pani Gosia daje nam coraz bardziej zaawansowane zadania. Miło pomyśleć, że jesteśmy w tej chwili z Czarkiem na poziomie programów CIC 4*…! Oprócz szlifowania programów poziomu C (ujeżdżeniowego), również pracując nad podstawowymi rzeczami typu rozluźnienie, wygięcia itp., wykonujemy coraz to nowsze trudniejsze figury np. na ostatnim treningu mieliśmy małą przymiarkę do półpiruetów w galopie…

Co do Timona jesteśmy trochę w tyle za Czarkiem, ale i tak widać duże postępy albowiem mocno skupiłyśmy się nad pracą na kontakcie co umożliwi nam wykonywanie bardziej zaawansowanych figur. Widać duże postępy.

Jak już Wam wcześniej pisałam na HPP przygotowujemy freestyle czyli tzw KUR. Jest to program ułożony indywidualnie przez zawodników, ale musi zawierać obowiązkowe elementy i zamknąć się w okeślonym czasie. Program przerabiałyśmy z Panią Gosią ze trzy razy i w końcu wyszedł nam dość ambitny, ponieważ cały czas jest co robić. Część przyjemna się właśnie skończyła, ponieważ zabawa przy układaniu programu i dobieraniu muzyki jest przednia. Teraz ciężka praca aby to wszystko doszlifować…

Co do dobierania muzyki najpierw mierzy się tempo kroków konia (zrobiłyśmy to opierając się na filmie z ujeżdżenia ze Strzegomia). Robi się to tak, że przez 15 sekund liczy się każdym chodzie osobno ilość kroków jednej przedniej nogi i mnoży się to przez cztery. Z tego mamy już tzw BPM (bit per minute), czyli tempo. U Czarka wychodzi stęp 50, kłus 74, galop 96 BPM. Generalnie galop ma tempo około dwa razy szybsze od stępa, a kłus jest nieco pośrodku. Do stępa i galopu można wybrać muzykę o BPM dwukrotnie wyższym, czyli w naszym przypadku stęp 100 a kłus 148, w galopie już się tak nie da.

Ponieważ we freestylu jedną z ważniejszych ocen jest za wartość artystyczną, to muzyka powinna być dobrana do programu, ale też do konia. Nie może być zwiewna muzyczka do cięższego konia i ciężki marsz do lekkiego. Wszystko musi wyglądać na spójne, dlatego też dobrze jest widziane jeśli cała muzyka w programie jest w tym samym temacie. Dodatkowo muzyka powinna podkreślać elementy programu np. dodania powinny być głośniejsze i nieco szybsze w tempie. Skoro już mówimy o tematach muzycznych to tutaj mamy kilka przykładów z najwyższych poziomów ujeżdżenia:

Oczywiście zawodnicy z wyższych kategorii nie robią muzyki sami. Są nawet strony www gdzie można:

  • Kupić gotową muzykę do freestylu wg BPM i stylu w postaci płyty i potem sobie samemu zmontować np tu http://www.musikur.com/
  • Zamówić komponowanie muzyki pod nasz program i nagranie np tu http://www.tomhuntmusic.com/
  • Zamówić montaż do programu
  • wybrać tytuły muzyki po BPM również uwzględniając kategorię muzyczną można np tu https://jog.fm/workout-songs

Jeśli chcemy montować muzykę sami potrzebujemy do tego programu. Najczęściej stosuje się darmowy program Audiacity, no ale wtedy trzeba się nauczyć obsługi tego programu. Najprościej jednak jest wybrać muzykę która nam odpowiada i do niej dostosować program. Jeśli zrobimy tak jak my zrobiłyśmy, czyli najpierw program a potem montaż muzyki, to już staje się mocno trudne ze strony technicznej, żeby to się przyzwoicie udało.

Obraz1

Tak więc obecnie następuje proces szlifowania – muzyki i programu. Mam nadzieję, że one się wkrótce spotkają ze sobą…

 

 

Komentarze

8

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.