Coś o skokach

Jak już pewnie kilka osób z Was wie, na ferie zakotwiczyłam w Sopocie na Hipodromie. Mamy tu sobie z Ostlerkiem trenować przez dwa tygodnie pod okiem Łukasza Kaźmierczaka.

Do Sopotu zjechaliśmy w sobotę i od kiedy zobaczyłam te nowo wybudowane tutaj stajnie i hale, nie mogę wyjść z podziwu! Popatrzcie sami jak wyglądają stajnie…

IMG_6831

IMG_6858Jeszcze raz potwierdzam- to są stajnie, a nie hotel dla ludzi. Wyglądają trochę jak jakieś szwedzkie miasteczko! W środku tych budynków są stajnie po 5-10 boksów, każda zamykana na osobną bramę.

IMG_6863

IMG_6867 IMG_6839

A do tego zupełnie nowa, ogromna, ogrzewana hala z piaskiem kwarcowym… no i jeszcze możliwość trenowania z Łukaszem Kaźmierczakiem na jego własnym koniu! Zapowiadają się ekscytujące ferie :)

IMG_6853

 

IMG_6830

Minęły już całe dwa dni od przyjazdu do Sopotu :( – zostało ich tylko 14, a tyle jest do zrobienia i nauczenia (nie mówię tutaj tylko o sprawach „końskich”, ale też szkolnych- próbne testy gimnazjalne tydzień po feriach)! Dla pocieszenia trzeba przyznać, że te dwa dni były pełne wrażeń!

W ten weekend miały tu miejsce ogólnopolskie zawody skokowe. W sobotę udało mi się zobaczyć tylko jeden konkurs, ale dzisiaj od godziny 8-19 były zawody na poziomie małej(125cm), średniej(135cm) i dużej rundy(145cm)-wstęp wolny :). 

Podczas oglądania przejazdów par na zawodach, pierwsze co mi się rzuciło w oczy to różnorodność koni. Chodzi mi przede wszystkim o ich technikę skoku. Na pewno wielokrotnie jak widzieliście  zawody końskie odnosiliście wrażenie, że niektóre pary ogląda się lepiej a inne gorzej, lub też po prostu, że jedne się wam bardziej podobały drugie mniej. O wiele przyjemniej patrzy się na jeźdźca i konia gdy: koń dobrze ustawia się do skoku, jeździec balansuje na koniu w równowadze i gdy ogólnie są zgrani. Ja akurat w dzisiejszym wpisie chciałabym zwrócić uwagę na ten pierwszy podpunkt.

Idealnym „skoczkiem” jest koń który: jest odpowiednio zbudowany (np. ma mocno umięśniony zad i tylne nogi, ma długa szyję która podczas skoku przeciąga konia na drugą stronę przeszkody), mocno składa przednie i tylne nogi, ładnie baskiluje (podczas skoku pomaga sobie szyją), jest silny, energiczny, zwrotny, względnie dobrze się skraca…. no i oczywiście chce współpracować z człowiekiem i ma serce do sportu. W sobotę był na zawodach jeden taki koń:

IMG_6789 IMG_6790 IMG_6794Patrząc na te wszystkie przejazdy, często zastanawiałam się np. w jaki sposób koń ze stosunkowo słabą techniką(wiszące nogi, brak baskilowania) jest w stanie skakać takie duże przeszkody. W takiej sytuacji najczęściej nadrabia to siłą- może znacznie mocniej się odbić przez co, de facto, przelatuje na drugą stronę bez zrzutki, ale z zapasem na wiszące nogi. Zobaczcie sami ile wyżej te konie muszą skakać, żeby pokonać tą samą przeszkodę!

IMG_6760 IMG_6771 IMG_6795 IMG_6797 IMG_6798 IMG_6800Można też niwelować braki techniczne przez wysokość konia, albo niektóre konie mają specyficzne styl skoku np. przekładają tylne nogi bardziej na którąś stronę tak żeby mieć je wyżej niż gdyby miały je pod swoim ciałem.

Koniom z dobrą techniką jest o wiele łatwiej pokonywać wysokie przeszkody, ponieważ nie wymaga to od nich takiego wysiłku. Mogą skakać bardziej ekonomicznie, a zaoszczędzoną energię wykorzystywać np. na szybkość galopu. Oczywiście technika to nie wszystko. Są konie które pomimo tego, że bardzo ładnie skaczą nie dochodzą do tak wysokiego poziomu, ponieważ nie mają wystarczającej siły lub też po prostu nie chcą tego robić. Znałam konia, który pod względem warunków fizycznych i techniki mógłby jeździć olimpiady, ale niestety nie miał ducha sportowca. Mojej koleżance która go dzierżawiła rzadko kiedy zdarzało się przejechać parkur 100cm. Zwykle gdy tylko koń wyczuł jakąś słabość od razu ją wykorzystywał np. wyłamując. Potrafił nawet wyczuć że jeździec się denerwuje, albo boi danej przeszkody i szansa, że ją przeskoczy drastycznie malała :(

Dlatego moim zdanie o wiele ważniejsze od warunków fizycznych czy techniki jest u konia serce do sportu. Jeśli je ma to, nawet jeżeli niewygodnie się na nim skacze, albo źle to wygląda, możesz na nim polegać. W kryzysowych sytuacjach ten koń zrobi (prawie) wszystko żeby ci pomóc, a współpraca w jeździectwie jest najważniejsza :)

Komentarze

15

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.