Honor uratowany

Jest 1.21 w nocy. Właśnie dojechałyśmy do domu. Całą drogę powrotną towarzyszyła nam mgła. Ale przecież nie o tym chcecie czytać. Kros przejechałam na czysto, chociaż spóźniłam się 19 sekund. Przede mną prowadzący po skokach miał bardzo nieciekawy upadek razem z koniem i wszyscy się trochę przestraszyli i jechali ostrożnie. Tak więc większość miała spóźnienie.

Finalnie wylądowałam na 5 miejscu. cieszę się, że przejechałam bezbłędnie ten kros! Więcej jutro bo już dziś nie mam siły.
PS Sojuz nocuje pierwszą noc w nowej stajni! A we wtorek pierwszy trening z nową trenerką od ujeżdżenia :) Ciekawe co mi powie, że trzeba zmienić?

Komentarze

4

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.