Nowa piżamka i takie tam

No więc jest nadzieja. W poniedziałek idę do rehabilitanta cudotwórcy. Zosia (dzięki Zosia!!!!) która kiedyś jeździła w Trawersie pomyśla o mnie i moich kłopotach i dała namiar na tego rehabilitanta. Mam nadzieję że w poniedziałek nastąpi przełom w mojej sytuacji zdrowotnej i mam nadzieję że znowu będę robić to co kocham.

A mówiąc o tym co kocham, wczoraj Smoczunio dostał nową zimową piżamkę. W zasadzie garniturek, ale ponieważ przebierany był po 21 to skojarzyło mi się z piżamką :)

20130105-105239.jpg

20130105-105439.jpg

Komentarze

15

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.