Krosik w Baborówku

Witam serdecznie wszystkich w tym pięknym sobotnim dniu! Mam nadzieję, że u Was również za oknem jawi się słoneczko, a w powietrzu wreszcie czuć nadchodzącą wiosnę! :D Nie wiem jak w Waszym przypadku, ale u mnie od kiedy zaczęłam być bardziej aktywna czas płynie jakoś straszliwie szybko.

Wszystko o Sagenhafcie

Dzień dobry wszystkim! Czy wiecie, że już za mniej niż dwa tygodnie zaczyna się mój sezon?! Tą myślą żyję przez jakiś ostatni miesiąc i muszę szczerze przyznać, że chyba jeszcze nigdy tak bardzo nie wyczekiwałam zawodów jak teraz! Szczególnie, że w porównaniu z moim codziennym życiem, w którym zalewają mnie rutynne obowiązki związane z pracą i szkołą, co sprawia że nie jestem w stanie odróżnić od siebie kolejnych dni, będzie to naprawdę ogromny przełom.

Ostatnie szlify przed ME – Baborówko

  Zgrupowanie w Baborówku, z którego dopiero, co wróciłam uświadomiło mi jak niewiele czasu pozostało do Mistrzostw Europy.

What’s hot what’s not in dressage – wywiad z Olą Szulc

Szukając dla siebie oficerek ujeżdżeniowych (bo mam w tej chwili jedną parę której zamek zaczął się często psuć), odkryłam braki informacji w necie.

Ujeżdżeniowe początki 2017

Witajcie ludziska po kolejnej dłuższej przerwie, mam dla Was dobrą wiadomość albowiem aktualnie mam ferie i będą się one ciągnąć aż do 30, co oznacza że wreszcie mam trochę czasu na zajęcie się blogiem (również się cieszę z tego powodu).

Nadrabiam: Finał Pucharu Polski

Niektórzy z Was już się niepokoili, że porzucam bloga.

Włoska przygoda

Bardzo długo zbierałam się do napisania tego postu, głównie dlatego, że od powrotu z Włoch czekały mnie jeszcze zawody w Baborówku podczas których nie miałam zbytnio czasu na poświęcenie się tak długiemu wpisowi, a potem z powodu zalewu zaległości i aktualności z mojej ukochanej szkoły.

Strzegom Horse Trials crossowo-skokowo

Drugi dzień zawodów zaczął się równie wcześnie jak poprzedni, ponieważ konkurencja skoków CIC1*J ponownie była pierwszym konkursem, czyli już o 8.

Powrót do roboty ;)

Przez ostatni czas wstawiałam na bloga dość mało wpisów, bo trzeba przyznać że dość mało się działo.

Jeszcze bardziej szalone zawody :P

Kolejny dzień zawodów przyszedł dość szybko, ale tym razem czułam się znacznie bardziej przygotowana zarówno dlatego, że nie były to już moje pierwsze starty na tych koniach od dłuższego czasu, a także ponieważ przeanalizowałam wszystkie przejazdy z poprzedniego dnia i wiedziałam co trzeba będzie poprawić (oczywiście nie twierdzę, że się udało :P).