To w końcu jak?…

Wczoraj odbył się drugi dzień zawodów skokowych w Białym Borze (ale dla mnie pierwszy) podczas którego na obydwu koniach jechałam klasę N. Jako, że stajnia p. Łukasza znajduje się mniej niż 10 min drogi od miejsca zawodów mogliśmy sobie pozwolić na przejazdy z końmi tuż przed rozpoczęciami konkursów. Tak więc Timi i Czaruś pojechali transportem z końmi startującymi w P-tce, tak żebym zdążyła znaleźć boksy w których miały się na noc zatrzymać moje kucyki oraz przygotować je i siebie na pół godziny przed rozpoczęciem N-ki. Co prawda niezbyt mi się to udało bo na rozprężalnię przyjechałam jakieś 15 min przed startem, ale i tak zdążyłam zobaczyć parkur i się rozprężyć bez większego problemu :)

Co do samego przejazdu, jako pierwsza jechałam na Czarku i w sumie po ostatnich treningach podczas których jeździło mi się znacznie lepiej niż zwykle, byłam trochę mniej zestresowana niż zazwyczaj. Tak jak na rozprężalni kucyk był trochę uśpiony tak gdy tylko zagalopowałam na placu poczułam moc, bo od razu zaczął trochę napierać na rękę i mocniej pracować zadem. Pierwsza myśl: o fajnie, będzie latał! :D Niestety jak sami zobaczycie na filmie skończyło się na tym, że oprócz nad przeszkodami latał też po parkourze ze mną.

Za zdjęcia i filmy dziękuję Panu Zbigniewowi Chełchowskiemu i Helence!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Jedynym miejscem gdzie podczas całego parkuru miałam kontrolę był zakręt przed przeszkodą nr 9, ale tylko do momentu gdy wyjechałam na wprost- wtedy już tylko dzida. Tak samo jak na treningu starałam się robić półparady, przepracowywać w ten sposób zakręty, przy mocniejszym użyciu łydek, ale jak widać bynajmniej nie pomogło to w zyskaniu kontroli, w związku z czym byłam zła bo nie dość, że Czarek dosłownie brał mnie na kieł podczas tego przejazdu to jeszcze zupełnie nie wiedziałam co mam robić w związku z tym.

Pierwszą wersją jaką usłyszałam od Trenejra było, że znów się za bardzo zaciskałam i że ogólnie koń ucieka przez moje ciało… Znów. Tak więc ta myśl towarzyszyła mi podczas dojazdu do stajni, przebrania koni, powrotu na rozprężalnię i rozgrzewki na Timsonie (który z resztą skakał tam super :D). Tymczasem gdy stałam już przed wjazdem na parkur zapytałam się Trenejra co w końcu był nie tak, bo przecież starałam się jeździć tak jak wcześniej na treningu czyli więcej łydek i półparady… Najlepsze: p. Łukasz odpowiada, że przecież to są zawody i tutaj się jeździ inaczej tymczasem jeśli np. koń zaczyna z tobą iść to odpuszczasz łydki zamiast działać nimi więcej… Fajnie wiedzieć :P Ogólnie byłam już wtedy naprawdę zagubiona… (ale przynajmniej usłyszałam, że robiłam dobrze półparady- szkoda, że nie działały :P)

Tak więc wystartowałam na Timonie i tym razem jechało mi się o wiele lepiej niż na Chenero (nie genialnie, ale całkiem dobrze), zapewne również dlatego, że używałam mniej łydek niż miałam zamiar na początku. Do tego jako, że na Timonie czuję się bezpieczniej i zwykle mniej się na nim stresuję, zapewne byłam do tego mniej spięta oraz pamiętałam o półparadach zewnętrzną wodzą, które tym razem działały w wymiernym stopniu… i w ten sposób udało mi się przejechać parkur w dobrym stylu oprócz (oczywiście nie można przejechać zawodów bez jakiejś wpadeczki :P) mojego magicznego widzenia na siódemce, kiedy to chciałam urwać fulę, ale kucyk okazał się być mądrzejszym, co niestety zaskutkowało zrzutką.

P7111609

P7111603

P7111600

Ogólnie byłam zadowolona z przejazdu bo pomimo,że nie jechało mi się najlepiej, kucyk skakał top (jak to mówi p. Łukasz), a do tego usłyszałam, że bardzo dobrze się zachowywałam podczas tego parkuru, tak więc tym razem z tą myślą obrobiłam kucyki i wróciłam na parkur oglądać zmagania reszty zawodników.

Ogólnie pod względem wyników ten dzień był całkiem dobry ponieważ, tak samo jak ja, Olimpia na Bigim miała po zrzutce w P i N z czego to była jej pierwsza N-ka, Agatce też się bardzo dobrze jechało na Portosie (nawet w P za dobrze przez co chciała żeby jej koń odbił się fulę wcześniej… niestety troszkę nie wyszło bo ostatecznie Agatka sama ją przeskoczyła :P), Helcia też fajnie bo też przejazdy miała tylko z jedną zrzutką :D Dzisiaj przed nami kolejny dzień skoków, mam nadzieję, że będzie pod hasłem “pełna kontrola”… ;P

Komentarze

17

DODAJ KOMENTARZ?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.